W poprzednim poście pisałam o mojej róży, która została zaatakowana przez mszyce.
W chwili obecnej.
Ilość dorosłych biedronek i ich dzieci na kwitnącej róży wzrosła.
![]() |
| Fot. Ewa Rejnus. |
Biedronki nieustannie przeszukują krzew w poszukiwaniu mszyc, które stanowią ich główne pożywienie.
![]() |
| Fot. Ewa Rejnus. |
Szczególnie larwy biedronek mają wielki apetyt na te szkodniki.
![]() |
| Fot. Ewa Rejnus. |
Muszą zjeść ich bardzo dużo by stać się dorosłymi biedronkami.
![]() |
| Fot. Ewa Rejnus. |
Tak wygląda moja róża uwolniona od mszyc.
![]() |
| Fot. Ewa Rejnus. |
Wśród jej płatków pojawiły się poczwarki biedronek.
![]() |
| Fot. Ewa Rejnus. |
Na liściach również znajdują się poczwarki biedronek.
![]() |
| Fot. Ewa Rejnus. |
Z poczwarek wykluwają się biedronki, które spacerują po krzewie.
![]() |
| Fot. Ewa Rejnus. |
![]() |
| Fot. Ewa Rejnus. |
Róża stała się ich domem, a ja bardzo cieszę się z tego powodu.









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz